23 marca 2026

MAMY MISTRZA ŚWIATA!

Jakub Szymański halowym mistrzem świata w biegu na 60 metrów przez płotki Konsekwencja, upór, determinacja, świadomość celu przyniosła znakomity efekt w postaci złotego medalu.

 

Kuba pobiegł jak po swoje. Przez eliminacje przemknął jak błyskawica, choć w jednym z półfinałów "postraszył" Amerykanin, Trey Cunningham, wygrywając z najlepszym w tym sezonie rezultatem 7.35. To jednak na naszym zawodniku wrażenia nie zrobiło. - Przewidziałem to, że Cunningham spęka, ponieważ zawsze mam szybszy dystans od niego o ok. 6-8 setnych sekundy - mówił przed kamerą TVP Sport. 

 

Nie wiadomo, czy lider tegorocznych tabel "spękał", ale w finale pobiegł dużo wolniej. Mimo, że został nieco w blokach startowych - na dystansie pokazał moc, finiszując na pierwszym miejscu. Przed Hiszpanem Enrique Llopisem i Amerykaninem. Czas zwycięzcy: 7.40 i najważniejsze: tytuł halowego mistrza świata! - Jestem bardzo zadowolony. Moim celem był rekord Polski, ponieważ myślałem, że wynik, który da złoto będzie oscylował wokół wyniku 7,35-7,37. Natomiast wielki finał rządzi się swoimi prawami.

 

Świeżo upieczony mistrz świata symbolicznie zrzucił maskę "Gladiatora", inspirowaną filmowym bohaterem Ridleya Scotta (na zdjęciu) i ujawnił emocje, które towarzyszyły mu przez ostatni rok od Halowych Mistrzostw Świata w Nankinie, gdzie zajął zaledwie dziewiąte miejsce. - Zrzuciłem z siebie ciężar. To co wydarzyło się w Nankin było dla mnie niewyobrażalną krzywdą. Zająłem dziewiąte miejsce, chociaż medal był strasznie "fryzjerski". Tragiczne wyniki 7,55 i 7,56 dawały srebro oraz brąz. Złoto to był rezultat 7,47 Granta Hollowaya, jak widać pobiegłem dzisiaj szybciej. Codziennie budząc się rano i kładąc się spać, myślałem o tych Chinach, chciałem dokonać zemsty i to się udał - przyznawał Kuba reporterowi TVP Sport. 

 

"Gladiator" bieżni oddał też cesarzowi, co cesarskie. Szymański podziękował swojemu pierwszemu trenerowi, Bernardowi Wernerowi, bez którego - jak zaznaczył - w ogóle nie trafiłby do lekkiej atletyki. 

 

BRAWO, MISTRZU! BRAWO, TRENERZE!

 

fot. PAP/Adam Warżawa 

 

 

 

 

 

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

KRS: 0000038022

nr konta: 63 1500 1706 1217 0001 1580 0000

tel. (58) 551 23 60

skla@sopot.pl

ul. Wybickiego 48

81-842, Sopot

Sopocki Klub Lekkoatletyczny

SKLA

PROJEKT I WDROŻENIE: 7mile.studio

© 2025 SOPOCKI KLUB LEKKOATLETYCZNY